Moja mała owieczka.
Opowiadanie przeznaczone głównie dla dzieci.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Postanowiłam, że w końcu wyznam innym całą prawdę. Może nie potraktujecie mnie poważnie, może będziecie się naśmiewać. Trudno, jakoś to przeżyję. W końcu mam dopiero trzynaście lat, a dzieci w tym wieku nie traktuje się jescze całkiem poważnie. Moją tajemnicą jest to, że... moją najlepszą przyjaciółką jest mała owieczka, mająca zaledwie 5 cm wzrostu.Ale to nie wszystko. Najdziwniejsze jest to, że ta owieczka żyje i nawet umie mówić w naszym języku. Może to Wam się wydać dziwne, możecie się ze mnie śmiać. Ale jeśli choć trochę interesuje Was jak ją znalazłam, to po prostu czytajcie dalej... Pewnego ciepłego, wiosennego dnia byłam razem z całą klasą na wycieczce. Jak zwykle wlekłam się z tyłu. Nagle pod moimi nogami zauważyłam małą owieczkę. Z początku wystaszyłam się troche, a następnie mój strach zastąpiła ciekawość. Skąd ona się tu wzięła? - zastanawiałam się. Z moich myśli wyrwał mnie głos mojej nauczycielki, mówiący bym się pośpieszyła. Ostrożnie włożyłam owieczkę do kieszeni tak, by nikt nie zobaczył, że coś znalazłam i ruszyłam za klasą. Pani spojrzała na mnie srogo i mruknęła pod nosem coś na temat "zupełnie nierozważnych dzieci". Nie przejęłam się tym zbytnio. W końcu ta pani była jedną z "najłagodniejszych" nauczycielek z mojej szkoły. Gdy wróciłam już do domu, od razu zamknęłam się w moim pokoju i położyłam owieczkę na łóżko. Zauważyłam, że ma zamknięte oczy, więc pomyślałam, że śpi. Z jednej strony trochę bałam się tego dziwnego stworzonka, a z drugiej byłam nim zafascynowana. Zamyślona, nawet nie zauważyłam, kiedy owieczka się obudziła. Usłyszałam jej cichy, piskliwy głosik, który pytał mnie: "Gdzie ja jestem?". Opowiedziałam jej kim jestem i jak ją znalazłam. Popatrzyła na mnie trochę nieufnie, a
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Magdzia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…