Wróć do katalogu

Niezmiernie niesmaczna niestosowność

Niezmiernie niesmaczna niestosowność

szymon, opublikowano , 3 min czytania, 3,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Po raz pierwszy zdałem sobie sprawę, że jest ktoś taki dokładnie wczoraj, kiedy idąc jedną z głównych ulic mojego miasta postanowiłem skrócić sobie drogę przez zaułek. Nie dostrzegłbym jej, gdyby nie obłok dymu papierosowego, który wydobył się z ciemnego zakamarka. Nie stanąłbym, gdyby nie noga, którą wystawiła pokazując przy tym swoje fantastyczne pończochy. Ale już na pewno bym się nie odezwał, gdyby nie zrobiła tego pierwsza: - Witaj, głupku. Nie odezwałem się, bo po prostu mnie zatkało. - Masz... ogień? Zgłupiałem. - Przecież już pani... - Masz ogień, głupku? - zapytała, jakby nie usłyszała mojego tłumaczenia. - Mam - odpowiedziałem niepewnie rozglądając się jednocześnie za... - Nie rozglądaj się tak. Nic ci tu nie grozi, głupku - powiedziała i zaciągnęła się papierosem. Chciałem coś odpowiedzieć, ale nic sensownego nie przyszło mi do głowy. - Wejdziesz? - zapytała nieznacznym gestem wskazując ukryte w ciemności drzwi. - Wie pani... - chciałem się bronić, ale... - Wiem głupku. Jesteś jeszcze za głupi, by wiedzieć, czy chcesz wejść. Tak? - zapytała, a ja, dziwiąc się niezmiernie swoim słowom odpowiedziałem po prostu: - Tak. - To wejdź - rozkazała.

Wszedłem. W środku półmrok. Zapach naftaliny i tykający zegar. Zapalona tylko jedna lampka. Taka na starym poniemieckim pianinie. Krótkim gestem pokazała gdzie jest moje miejsce, więc usiadłem. Sama podeszła do gramofonu i nastawiła płytę. Potem do dwóch szklanek nalała złocistego płynu i…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych