Od zera do bohatera
Historia o Panu Szczotce (rzecz martwa, ale ożywiona)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Za cmentarzem, w szkolnej klasie koło podestu i kaloryfera żył sobie na zlewie Pan Szczotka. Miał on brązową szczecinkę i cienki druciany trzonek. Przesympatyczna nauczycielka używała Pana Szczotki do szczytnych celów. Mianowicie: czyściła nim probówki pobrudzone chemicznymi odczynnikami. Pewnego dnia Pan Szczotka po kolejnej szczypiącej kąpieli powziął postanowienie: „Nie będę dłużej pozwalał sobą pomiatać w tej zawszonej szkole!”. Ledwo po tym gdy Pan Szczotka to pomyślał, a już wspaniała nauczycielka rzekła: „Eh! Ta szczotka już się nie nadaje. Wyrzucę ją do śmieci”. Pan szczotka po usłyszeniu tego zdania zczerwieniał ze złości, gdyż został on pomylony z kobietą. A był przecież stuprocentowym mężczyzną! Pani złapała Pana Szczotkę, lecz od razu go opuściła krzycząc: „Aaa! Ta szczotka parzy! To robota samego lucyfera! Pójdę z nią do księdza, żeby odprawił egzorcyzmy”. A że szkoła była tuż obok Kościoła, to nauczycielka wcześniej pożyczywszy od woźnego ognioodporne rękawiczki oraz całkiem zgrabne gumaki, aby zło nie rozprzestrzeniło się po ziemi, popędziła niczym Pędziwiatr na plebanię. Tuż przed drzwiami nauczycielka na chwilę przystanęła. Posapała przez chwilę ze zmęczenia oraz spojrzała na szczotkę chcąc się upewnić, czy nadal jest czerwona. Po wykonaniu tych czynności czuła się gotowa do spotkania z księdzem. Nauczycielka zapukała i nie czekała pod drzwiami nawet trzydziestu sekund, gdy te się otworzyły i pojawiła się w nich grubawa gosposia księdza proboszcza. - A pani tu czego? – niezbyt przyjemnie zaczęła gospodyni, mierząc krytycznym wzrokiem interesantkę ubraną w gumaki oraz dziwne rękawice. - Ja, droga pani, przybywam gdyż mam sprawę do księdza proboszcza – nie widząc żadnej reakcji dodała – Bardzo ważną sprawę. - Nie ma księdza – gosposia przybrała zmartwioną minę – biedaczek się przeziębił i postanowił pójść na saunę. Wie pani, teraz to jest całkiem popularne – wytłumaczyła gosposia z nieskrywaną tkliwością. Pani nauczycielka spojrzała na nią z niesmakiem. - Hmm... A kiedy wróci? - Właśnie idzie – a po chwili zupełnie innym, słodszym głosem dodała – Witaj Jurku! Jak tam było na saunie? - Och Jadziu. Jakaś ty dla mnie miła – Wyrzekł ksiądz uśmiechając się do gosposi. Gdy spojrzał na nauczycielkę, zapytał ją służbowym tonem – a pani w jakiej sprawie? - Proszę księdza. To jest bardzo poufna sprawa i ja musze porozmawiać z księdzem na osobności – powiedziała zaaferowana. - Teraz? – spytał niechętnie ksiądz. - Tak, jest to sprawa nie cierpiąca zwłoki – żarliwie oświadczyła nauczycielka. Po tej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kasia88
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…