Wróć do katalogu

Opowieśc o Pustelniku

Treśc mówi sama za siebie...

skia, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W pewnym małym miasteczku, w którym wszyscy się znali, żył starszy mężczyzna. Aldamar było mu na imię. Nikt nie wiedział, skąd takie dziwne imię nosił. Nikt bowiem z nim nie rozmawiał. Do nikogo się sam też nie odzywał. Stronił od ludzi. Każdego poranka, nim słońce wstało, Aldamar udawał się na najwyższą górę w mieście. Najstarsi mieszkańcy nie pamiętali, kiedy Aldamar pojawił się pierwszy raz w miasteczku. Pewnego dnia przyszedł z jednym małym zawiniątkiem i tak już pozostał. Brodaty starzec budził powszechne zdziwienie wśród mieszkańców miasteczka. Dzieci biegały za nim, wyzywając Aldamara od nędznika. Aldamar mijał ich i ze spokojem szedł przed siebie. Aż do wschodu słońca siedział na gołej ziemi. Nie straszne mu były chłody, śniegi, burze i skwar. Słońce wschodziło, a On wznosił swe ręce ku niemu, jakby chciał je pobłogosławić. Zawsze miał przy sobie swoje małe zawiniątko, w którym trzymał pogniecioną żółtą książeczkę, pisaną jakby po hebrajsku i mały krzyżyk, na którym widniał zamazany już napis po łacińsku.

Słońce oświetlało całe miasteczko, a Aldamar udawał się do starej chaty na zboczu góry. Sam ją zbudował. Tego samego dnia, kiedy stanął na tej ziemi. Drwale z pobliskiego lasu nie protestowali, kiedy zabrał im parę desek. Nikt nigdy nie odważył się zajrzeć do jego chaty. Ludzie starsi przyzwyczaili się do Aldamara i tolerowali tego dziwaka, sami Go tak nazywając. Zwierzęta ze strachu schodziły Mu z drogi. A Aldamar był przecież takim samym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych