Wróć do katalogu

Poprostu prawdziwe cz.2

Historia spokojniej Julii i jej nowo poznanej przyjaciółki Emilii.

numberone, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pierwszą lekcją, która czekała na Julię była biologia, za którą nie przepadała. W klasie było pełno zielonych roślin. Z nich wyłoniła się wysoka kobieta z roztrzepanymi włosami. Jej wzrok przeszył całą klasę.

- Proszę usiąść.

Cała klasa usiadła a chłopacy zaczęli śmiać się z fryzury nauczycielki.

- Proszę o ciszę! Zapamiętajcie! Nienawidzę jakichkolwiek uśmieszków na mojej lekcji! Jestem

Karolina Nowacka. Będę was uczyć tylko biologii. Jestem bardzo przywiązana do mojej pracy i nie będę uznawała nie przykładania się do lekcji. Lekcja przebiegła spokojnie. Wszyscy modlili się aby szybko się skończyła choć tak naprawdę pani Karolina opowiadała o kwiatach z serca i wszystkich bardzo to zaciekawiło.

- Julka jak podoba Ci się pani Nowacka?

- Eeee... Może być... Bardzo ciekawie opowiada...

- Nie podoba się? - Po korytarzu rozszedł się jej słodki śmiech.

- Nie ciekawi mnie biologia. Czekam na muzykę.

- Podzielam twoje zdanie. Niestety... Muzyka było dopiero w środę. Przez cały czas Julka czuła, że Emila chciała jej coś powiedzieć...

- Emilia gryzie Cię coś?

- Eee... Nie to, że gryzie... Ale opowiedziałam rodzicom o wczorajszym dniu i byli bardzo zaciekawieni Tobą Julka. Chciałabyś dzisiaj po szkole do mnie wpaść? Może przyniosłabyś gitarę? Pośpiewałabym coś, co?

Jej pytania zalały myśli Julki.

- Dobrze. Wpadnę dzisiaj do Ciebie. Tylko...

- Co? Co tylko?

- Podaj mi adres.

Emilia odetchnęła z ulgą. Julka jak najszybciej chciała wrócić do domu, aby przygotować się do wizyty u Emilii. Ubrała na siebie miętową, luźną bluzkę, spodnie i miętowo - niebieskie vansy. Szła nieznanymi jak dotąd jej ulicami. Choć mieszkała w tym mieście od urodzenia nigdy tam nie była. Spojrzała na kartkę. Tak. To było tutaj. Za ogrodzeniem było widać pałac a nie dom. Julia była w szoku. Zadzwoniła domofonem.

- Kto tam? - Odezwał się ciepły, chłopięcy głos.

- Eee. Tu Julia jestem koleżanką Emilii.

- Ahh! To Ty! Wchodź!

Furtka odtworzyła się a za nią ,,rozbłysł" piękny, duży, barwny ogród. Dom był bardzo duży. Julka stanęła pod drzwiami. Podniosła rękę aby zapukać lecz drzwi nagle otworzyły się a w nich stanęła Emilia w krótkiej, łososiowej sukience.

- Julka! Nareszcie!

Pociągnęła ją za rękę do środka. W domu było bardzo cicho. Widać było, że byli bardzo bogaci. Na każdej ścianie widniały portrety ludzi. W każdym kącie stały bogate wazony. A za oknami widniały kolorowe kwiaty i drzewa przepełnione owocami. Na schodach nagle pojawił się wysoki, szczupły, przystojny brunet. Emilia…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych