Poszukiwana
staroć po konserwacji ;)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pragnę ją odnaleźć. Wstaję i zasypiam z tą myślą każdego dnia. Nie próżnuję, wciąż szukam. Rozglądam się wszędzie: na ulicach, na przejściach dla pieszych, w supermarketach, w autobusach, tramwajach. Nie tracę okazji w poczekalni u dentysty ani w czasie mszy w pobliskich kościołach. Jestem czujna w każdej minucie i sytuacji. Przez to pragnienie odkryłam miejsca i ludzi, z którymi wcześniej nie miałam żadnej styczności. Byłam na spotkaniu ornitologów, giełdzie staroci, festiwalu zupy, wyprzedaży w sklepie z luksusowymi torebkami, wystawie poświęconej historii jedwabiu, a nawet na manifestacji mniejszości seksualnych. Mogła tam być, nie warto więc było ryzykować, że się z nią minę. Nie nadałam jej imienia. Ona. Tak nazywa się w mych myślach i wyobrażeniach. Szukam, rozglądam się, usiłuję przewidzieć jej ruchy i działania. Chęć ukończenia tych poszukiwań stała się moją obsesją. Dziś już kilkakrotnie wydawało mi się, że ją widzę.
Początkowo była długowłosą blondynką o figurze modelki. Poruszała się jak po wybiegu – powoli i zmysłowo. Na jej widok naczynie mego serca zalał zielony strumień zazdrości. Zapytana o godzinę, spojrzała na mnie spod długich, starannie wymalowanych rzęs i odpowiedziała obojętnym, lekko zachrypniętym głosem. Szybko odwróciła swą piękną, podkreśloną kosmetykami twarz i odeszła lekko kręcąc biodrami. Odprowadziłam ją wzrokiem do drzwi pobliskiej perfumerii. Nie tylko ja, zrobił to każdy mężczyzna, któremu dane było znaleźć się na trasie jej nagłośnionej stukotem obcasów wędrówki przez miasto.
Potem zwróciła na siebie moją uwagę wesołym śmiechem. Rozsiewała go na całej ulicy, jak dmuchawiec pozwalający wiatrowi rozdmuchiwać swój puszek. Każdy spoglądał na nią z sympatią, jakby…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil laleczka z porcelany
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…