PRAWDZIWA HISTORIA O PIERWSZYM RAZIE
Prawdziwa historia o moim pierwszym razie. Głupio się stało...:-( Żałuję. A jednak stało co się stało i się nie odstanie.Zapraszam serdecznie!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Mamy dopiero 16 lat, a tyle rzeczy w naszym życiu już się wydarzyło o których nie chciałoby się czasami pamiętać. Mam wszystko o czym każdy marzy- kochająca rodzinę z wielkim kontem w banku, która mnie kocha. Ja się jednak zbuntowałam- dlaczego? Nie wiem. Na wszystko mi pozwalają, a ja robię wszystko na opak. Taka już jestem... Wysyłam sms-ka do Dorotki o treści : „Laska wpadaj do mnie, wybieramy się na jakiś melanż”. 20 minut później Dora jest już u mnie. Jest ona moim kompanem podczas imprez. - No to Doruś robimy jakiś wypad, proponuję do Marcinka. Marcin jest moim najlepszym kumplem- kolegą dla którego mogę powiedzieć o wszystkim. Poza tym jest ziomkiem chłopaka w którym kocham się już przez 2 lata- Tomek. Z Marcinem zawsze zajebiście bawię się na bibkach. Zawsze razem pijemy, tańczymy, rozmawiamy o Tomku. Jak postanowiłyśmy – tak zrobiłyśmy. 30 minut później, stypa u Marcinka. Był z dwoma kolegami. Cała akcja dzieję się na świeżym powietrzu. Na pierwszy ogień idzie czysta wódka. Czuć tylko lekkie zawirowania. Później po piwku... Kresem wszystkiego była brandy. Zwaliło mnie z nóg. Wszyscy byli wstawieni. Ja najbardziej. Upadłam na ziemię. Łapię się czyichś nóg. To Marcin. Podał mi rękę, abym wstała. Przytulił, żebym znowu nie upadła. Wiem, co się dzieję. Jeszcze kojarzę. Poczułam zapach jego perfum. Wtuliłam się mocniej. Pocałował mnie. To, że jesteśmy najlepszymi kumplami i tylko kumplami odeszło w tamtej chwili w zapomnienie. Tak mi było dobrze. Zostaliśmy sam na sam. W sumie to on zaciągnął mnie pod jakiś budynek. Posadził na schodach. Całowaliśmy się. To były delikatne pocałunki. Czułam, ze powoli tracę świadomość nad tym co robię. Moja ręka co róż wędrowała na jego krocze. On natarczywie zdejmował ją stamtąd. „Aga, nie możemy
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil malolatka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…