Wróć do katalogu

Ptako - Kret

Nierealne, ale myśle że orginalne. Baśń.

Aga S.opublikowano 22 sierpnia 20094 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Był ciepły lipcowy wieczór. Aneta siedziała na werandzie domku jej dziadków. Znajdowała się on w malowniczej okolicy. Dziewczyna lubiła przyjeżdżać tam na wakacje. Wokoło była cisza. Aneta rozmyślała: „ Jak pięknie było by tu zamieszkać. Być latającym ptakiem, albo nawet niewidomym kretem. Co z tego, że nie mogłabym widzieć, mogłabym czuć tą ziemię przepełnioną historią? Mogłabym słyszeć tą ciszę. A gdybym była ptakiem?? Mogłabym latać po tym gwieździstym niebie i oglądać całą ziemię z góry. Och... Jakie to było by pięknie?..” -Anetko, kolacja czeka. Chodź prędko. - Babcia wyrwała dziewczynę z jej rozmyśleń. -Idę, idę! - Anta nie była zadowolona, wolała wsłuchiwać się w ciszę zagadkowego lasu niż znów usiąść przy stole z dziadkami. Co prawda- bardzo ich kochała i był im wdzięczna za to, że w każde wakacje od piątego roku życia może spędzać na wsi. Niestety, gdy przychodziło porozmawiać z dziadkami przy wspólnym stole nie było wesoło? Aneta klapnęła na krzesło. -No dobrze wnuczusiu, teraz się pomodlimy przed jedzeniem, złóż ładnie rączki. - Aneta nie lubiła jak dziadek zwracał się do niej jak do pięciolatka. Posłuchała. -Dziękujemy Ci Boże... -Zaczął dziadek -Ale wnuczusiu, co to za maniery, nie nauczyli cię, że trzeba myć ręce przed jedzeniem?? Masz całe brudne paznokcie. Jutro przyjedzie kuzynka Agatka, zobaczysz, ona to ma piękne paznokcie. -Przezwała dziadkowi babcia znowu się doczepiając dl biednej Anety- Idź szybko umyj te łapki! -Już idę, przepraszam.-Dziewczyna uśmiechnęła się, nadrabiając miną. Powlokła się do łazienki."Co za ludzie?!! Przecież tak się nie da żyć!!! Jak bym była kretem, mogłabym byś cała w ziemi, i nikt by się nie czepiał" - myślała? Po kolacji dziadkowie umyli się i poszli spokojnie spać, widząc Anetę czytającą książkę. Dziewczyna jednak tym razem nie miała zamiaru iść grzecznie spać. Wrzuciła na siebie parę starych spodni, ciemną bluzę z kapturem i starą,

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych