Wróć do katalogu

Święta 2 - Choina

Jedno z moich kolejnych pierwszych opowiadań. I znowu o świętach. (Hint: There is no Steve in this story anymore)

Wesker178, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Lubię święta, ogólnie. Nic do nich nie mam. W domu święta to przede wszystkim choinka. Świetny zapach. Ostatnio ojciec postawił takiego dryblasa w salonie, naprzeciwko kominka, a ten, nie dość, że się od razu do połowy posypał, to jeszcze spod jego gałązek wyskoczyło jakieś zwierzę, nic zupełnie nie przypominające i zaczęło niemiłosiernie bekać. Myślałem, że zaraz porwę za siekierę i porąbię i drzewo i gada, ale na jego szczęście skubany dał gdzieś susa i zniknął nam z oczu. Tak więc sprawa ze zwierzakiem została umorzona, bo co, jak nie ma, to nie ma. Pojawił się jednak nowy problem - trzeba było znaleźć teraz nowe drzewko.

Ojciec zaproponował mnie coś na kształt ojcowsko-synowskiej „świątecznej wyprawy po Zielonego Dziadka”, tylko że się TROCHĘ zdenerwowałem, bo za Chiny nie wiedziałem, co to za cholerstwo ten „Zielony Dziad”, znaczy się „Dziadek”. Ojciec cierpliwie mnie wytłumaczył, iż owy „zielony” to nic innego jak choinka, a ja na to, że jak chce coś powiedzieć, to niech wali prosto z mostu, a nie jakiś „Dziadek”. No bo skąd miałem wiedzieć, że to akurat choinka, a nie „Dziad dębowy”, co zjadł takiego jednego chłopaka w mojej książce, którą na urodziny dostałem od trochę szurniętego wujka, co potrafi dom kilofem posprzątać. Ostatecznie się zgodziłem, bo i tak w domu nic do roboty nie było, więc zapakowałem się do samochodu,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych