Szósty moment czwartego dnia
Zastukaj.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{b}Jestem pewien, że spadłem z nieba w chwili, gdy serce Gi Gi przestało bić.{/b}
Byłem rzutką z pięcioma czerwonymi piórami na końcu i właśnie trafiłem w któryś ze ślepych punktów na planszy. Ktoś zamknął oczy, pochłonął się sam w sobie i chybił, a wokół rozległ się pomruk zawodu. Otaczający go ludzie mieli w oczach szarą plamkę, która zakryła im złote tęczówki, aż w końcu wszyscy wyglądali jak martwe manekiny stojące na wystawie, podtrzymywane przez wzrok przechodniów. Chociaż tak naprawdę to wszystko było pełne kłamstwa, jak puste słowa otuchy. Nikt nie wierzył, że ten rzut może być celny, wszyscy grali w kiepskim przedstawieniu bez reżysera. Barman nalał whisky do szklanki, by wszyscy obecni mieli w czym utopić resztki swojej nadziei, chociaż tak naprawdę nikomu nie zależało. Za to uwielbiali patrzeć na tonącą wiarę, na jej ostatnie kilka sekund, kiedy alkohol bulgotał jak wrząca woda.
{b}Zastukaj.{/b}
Jej serce było maleńkie. Nawet nowonarodzone dziecko mogło bez problemów zmieścić je w swojej piąstce. Wielkość nie przeszkadzała mu robić wszystkiego po swojemu, we własnym tempie i rytmie. Lubiło obijać się o żebra, gubić się między płucami, wiązać aortę na pulsującą kokardkę. Czasami na chwilę zamierało, by sprawdzić, czy Gi Gi czuje co ono robi, jak reaguje i czy jej się to podoba. Zdarzało się, że te chwile zamieniały się w długie minuty, o których nikt nie wiedział. Oboje, Gi Gi i jej serce, lubili samotność.
{b}Bleach.{/b}
Królowa była krwistoczerwona, dumna i wyprostowana. Chociaż dobrze wiedziała, że to już koniec, że teraz ostatnie ziarenka piasku przesypują się w jej klepsydrze, że wkrótce wszystko zgaśnie i zostaną tylko cienie.
Królowa była biała, ale nie śnieżnobiała. W jej połysku było coś brudnego, jednak to nie oznacza, że była zła. Ona po prostu lubiła wygrywać i często to robiła.
Wystarczył jego jeden…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil koukounaries
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…