Wróć do katalogu

W Cieniu Lata ( część 2)

Krótka rozmowa.

Brzydka, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pocałunek, może oznaczać wszystko albo nic. Ten, którego doświadczyłam był namiętny, zbyt namiętny, żeby odczuć, że nic nie znaczył. Dlaczego to zrobił? Po co? Wszystko przecież nas dzieliło. On był pięknym, przystojnym mężczyzną, ja szarą myszką, brzydką jak sam powiedział. On był, od siedmiu lat żonaty,ja również nie byłam wolna. Czy to w ogóle miało jakiś sens? Nie, tak nie może być! Nigdy na to nie pozwolę. Nigdy!- Postanowiłam w duchu.-I powiem mu to dziś, jak przyjdzie-pomyślałam. W tym momencie wszedł do domu John. Spodziewałam się, że jak zwykle przyjdzie z Piotrem. Ale tym razem był sam. -Witaj kochanie-powiedział z uśmiechem. Podszedł i jak zawsze pocałował mnie w policzek. Tak zwyczajnie na przywitanie. Nie było w tym pocałunku żadnej namiętności, raczej rutyna, powodowana faktem, że znamy się już tyle lat. -Witaj-odpowiedziałam -Jesteś sam? -Zapytałam z pozoru obojętnie -Tak nie wiesz, co się stało?! Piotrek postanowił pogodzić się z żoną-zaczął swoją opowieść John. -Kupił jej dziś ogromny bukiet czerwonych róż i poszedł go wręczyć do jej pracy.-Mówił dalej, a ja czułam jakby ktoś we mnie wbijał rozgrzane igły. Przecież to nie jest zazdrość? Nie...Ale zabolało. -Iza była zaskoczona, ale przyjęła kwiaty. Wiesz, myślę, że im się ułoży.-Zakończył radośnie. -Pewnie tak. Skoro kupuje jej kwiaty,musi ją kochać-odrzekłam udając obojętność. W duchu pomyślałam jednak,mnie całuje, a jej zanosi kwiaty! Może poczuł wyrzuty sumienia? Nie przyzna się przecież, że wczoraj całował inną. Wolał kupić kwiaty. Żona pomyśli, że ją kocha, a on pozbędzie się wyrzutów sumienia. Proste. Może właśnie o to chodziło? A co ze mną? Wiedział przecież, że dowiem się o tym. Jak ja mam się teraz czuć? Co myśleć? To nie jest w porządku! I powiem mu to. A może jednak ten pocałunek nic nie znaczył? -Psia krew!!! -Zaklęłam w duchu-tak się nie robi! Co on sobie wyobraża? Myśli, że może całować kobietę w ten sposób, udając potem, że nic sie nie stało?! -Czułam jak złość się we mnie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych