Wróć do katalogu

Wąż w autobusie

na każdym kroku te dwie siły się ze sobą ścierają...jedna wciąż zwycięża

marcelo, opublikowano , 6 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wąż w autobusie

Całkiem przypadkiem trafiłem do akademika i całkiem przypadkiem moja wyprawa skończyła się porannym bólem głowy. Oczywiście nie wierze w przypadki, no ale pomijając te moje początkowe durnowato-filozoficzne stwierdzenia było tak jak być powinno. Jakby to Zbyszek powiedział było :”Jak za dawnych, dobrych lat”. Jak to bywa w tym okresie życia i biorąc pod uwagę okoliczności oddawaliśmy się chwili...

…Były śpiewy, tańce, nawet coś tam z karaoke Maniek ze Zibim podśpiewali, ale najciekawsze miało dopiero nastąpić. Nawet moja jedyna zjawiła się, aby zgodnie z nami uczcić to niewiadomo co.

Po iluś tam godzinach wesołych pląsów stwierdziliśmy zgodnie z moja jedyną, że czas na nas a że nie mieszkaliśmy w pobliżu to musieliśmy chyba wynająć teleport, aby móc bezpiecznie dostać się do domciu. Teleportu no oczywiście nie udało nam się znaleźć ale stwierdziliśmy, że jak na dzisiejszą nockę to autobus nie będzie najgorszy. Wierny Zbyszek doprowadził nas aż pod same wrota naszego malowniczo wyglądającego autobusu. Po kilku serdecznych uściskach razem z Kasią dosyć niepewnie wdrapaliśmy się do tego pojazdu, natomiast Zbyszek podejrzanym krokiem poszedł w znanym dla siebie kierunku. Nie było by nic dziwnego gdyby nie to, że zaraz po wejściu moim oczom ukazał się niezwykły obraz…!, czegoś co wprawiło mnie w zdumienie i strach.

Pomyślicie pewnie, że Maniek się napił i miał zwidy ale to nie to. Minęło już sporo czasu od naszego ostatniego piwa i w ogóle sam to wiedziałem, że jest dobrze i o żadnych zwidach nie było mowy zwłaszcza, że ten sam obraz widziała moja jedyna…

Ludzie będący w autobusie różnili się zupełnie od nas jakby to właśnie oni byli tym drugim gatunkiem człowieka. Ich oczy wpatrzone w nasze, takie drapieżne i krwiste, emanowała z nich wrogość a jednocześnie przyjaźń, poczuliśmy przerażenie, lecz jeszcze większe przerażenie wzbudzało w nas olbrzymie cielsko wijące się wokół barierki, która zazwyczaj służy do utrzymywania równowagi w autobusie, jednak nie w tym!

Syczący olbrzymi gad wił się niczym kusiciel namawiający do grzechu. Od czasu do czasu jego wybałuszone oczy wodziły po otaczającej go faunie. Co ciekawe nikt z siedzących tam ludzi nie zwracał uwagi na tego gada oprócz nas i “rozmawiających” z nim dwóch dziewczyn. Widać ów wąż mimo całej swej dostojności i jakby oryginalności, mocy jaka w nim drzemała nie wzbudzał szacunku owych dziewczyn. Od czasu do czasu demonstrował swą muskulaturę prężąc się i gnąc. Syczał na nie, wodził oczami i próbował je uwieść tak jak kiedyś uwodził. Mimo, że uważano go za mistrza podstępu i zdrady nie potrafił zapanować nad tymi dwoma.

Pomyślałem co mi jest do cholery!, wysiadam stąd i pociągnąłem za sobą moją jedyną, próbując udać

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych