Wróć do katalogu

Wdzięczność

Czy Twoje rzeczy są Tobie wdzieczne?

purpleblackblueberry, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Niedbałym ruchem odłożył maszynopis nieznanej mu dziewczyny. Był już zmęczony czytaniem dziesiątego, a może jedenastego tekstu, chociaż to wcale źle nie było napisane. Owszem, błędy gramatyczne zdarzały się tu i ówdzie, ale nie raziły w oczy. Tyle tylko, że opowiadanie mu nie przypadło go gustu. Poruszało jego niezbyt ulubioną tematykę, więc pozwolił sam sobie usprawiedliwić się zmęczeniem i maszynopis powędrował na stolik. Westchnął. Długo. I sięgnął po papierosa. Mentolowy, takich nie znosił, ale późnym wieczorem w osiedlowym sklepiku nie mieli już innych. "Prawa Murphy'ego" - pomyślał i strzepnął popiół do kryształowej popielniczki. Popielniczka, prawdę powiedziawszy, popielnica, była ogromna. Stała na samym środku niskiego, kawowego stolika przy ulubionym fotelu z wytartym siedzeniem. Zawsze panował na nim porządek, ponieważ pan Stanisław nie znosił bałaganu. Przynajmniej tam. Codziennie po powrocie z pracy kładł na nim korespondencję, telefon komórkowy i następną paczkę papierosów. Stolik nakrywał świeżym obrusem. Wówczas akurat leżał beżowy. Centralne miejsce zajmowała owa popielnica, którą przypadkiem znalazł na wyprzedaży staroci przy pobliskim bazarku. Pan Stanisław bardzo dbał o nią. Mył codziennie, nawet i dwa razy, gdy wykazywała objawy intensywnego zużycia. Czasami i może szkoda było strzepywać do niej popiół papierosowy, ale ostatecznie po została kupiona. Kosztowała tyle co nic, a grubemu facetowi z czerwoną twarzą śpieszyło się zamknąć stoisko i wkrótce po sprzedaży zwinął interes. Zupełnie jakby chciał się jej pozbyć i uciec z miejsca zdarzenia. To umknęło już uwadze pana Stanisława, który po wręczeniu monet przez kolejne kilkanaście minut stał i gładził czule przedmiot po zaokrąglonych krawędziach. Jego popielnica, jego zdobycz. Teraz stała lśniąca. Wyczyszczona.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych