Wróć do katalogu

Winny cz. 3

Stare opowiadanie

karolina-23-, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Klimat tego miejsca sprawiał, że nie chciało się tam przebywać. W powietrzu unosił się nieprzyjemny, duszący odór. Zdawało się, że ciało, które tu leżało mimo to, że wyniesiono je już dawno temu. Wszędzie pełno było żółtych taśm z napisem „policja” które uniemożliwiały, w niektórych miejscach przejście. Kacper szedł powoli, uważając na każdy krok. Gdy znalazł się w pokoju, gdzie popełniono morderstwo zauważył na podłodze, na starych drewnianych panelach, namalowany na biało zarys leżącego tam wcześniej ciała. Skrzywił się mimowolnie. Nie był przyzwyczajony do tego rodzaju miejsc. -Nie podoba ci się tu? – spytał ze śmiechem mężczyzna w policyjnym mundurze. -Nie, jest ok – odparł Kacper zasłaniając ręką usta. – To jak to było? -Ofiara stała tu, a zabójca tu – powiedział policjant, wskazując miejsca w pokoju. – Wyciągnął broń i strzelił do niego dwa razy w klatkę. Nie znaleźliśmy łusek, musiał je pozbierać. -A co z odciskami palców? -Nie ma żadnych. Za to znaleźliśmy odciski butów mordercy. Analiza wykazała, że pasują do tego oskarżonego, ale nie połączono ich z żadnym jego obuwiem. -Czyli nic na niego nie ma? -Jest jeden najważniejszy dowód. Kobieta, która mieszka w tym bloku, widziała jak ktoś zbiegał po schodach i rozpoznała go podczas okazania. To był on. -Tylko tyle? – spytał ze dziwieniem Kacper. -Nie tylko. Okazało się, że ma pozwolenie na broń, chociaż się tego wypierał. Ale nie znaleziono u niego w mieszkaniu żadnego pistoletu. -Znał ofiarę? -Niby nie, ale rodzina zamordowanego zeznała, że nachodził go kilka razy, zastraszał i są pewni, że to był on. -Mogę dostać akta z tej sprawy? -Wiesz, że nie mogę, jak ktoś się dowie… - zaczął się wykręcać mundurowy. -Tylko je przejrzę, nikt się nie dowie. Wiesz, że bez tego, nie uda mi się. -Leżą u mnie na komendzie, chodź pojedziemy po nie. Ale i tak nie wiem czy to dobry pomysł, to co zamierzasz. -Wiem co robie – odparł z powagą Kacper, po…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych