Wróć do katalogu

Ze Śmiercią jej do twarzy.

Krótkie opowiadanie (lub coś w tym rodzaju), może niekoniecznie arcydzieło, ale zawsze coś:-). Można się przy nim zastanowić nad sensem życia...

Shadow, opublikowano , 3 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Po­wiem Ci... Zmar­no­waliśmy świt, a te­go nie wy­baczy nam żad­ne niebo. ~Jim Mor­ri­son

Cisza. Wszędzie prze­rażająca cisza. I mrok. Niep­rze­nik­niony mrok. Nie słychać żad­nych kroków, ale człowiek leżący w kącie sa­li wie, że się zbliżam. Choć nie ma pojęcia, kim jes­tem…

Prę przed siebie w całko­witej ciem­ności. Omi­jam szpi­tal­ne łóżka i śpiących spo­koj­nie cho­rych. Zmie­rzam w kierun­ku te­go jed­ne­go, które­go czas już nad­szedł. Do mych uszu do­ciera przys­pie­szo­ny, nierówny od­dech. Cier­pienie umierające­go da­je o so­bie znać ze zdwo­joną siłą. - Nie mar­tw się- mówię.- To już wkrótce się skończy. Usłyszał mnie, bo zaczął ner­wo­wo przew­ra­cać się na bo­ki i roz­glądać się dookoła, jak­by miał nadzieję, że uda mu się prze­niknąć wzro­kiem noc… A ja…jes­tem co­raz bliżej. - Bied­na, udręczo­na duszo. Doz­nasz wie­czne­go szczęścia w ra­ju- po­cie­szam. On da­lej strze­la ocza­mi we wszys­tkich kierun­kach, szu­kając ra­tun­ku. Hm…może ma um­rzeć ze strachu…? Spot­kałam już wiele po­dob­nych przy­padków, jed­nak żaden nie był na ty­le ciężki. Strach, niepokój i całe mnóstwo obaw…Ludzie to głup­cy. Nie zdają so­bie spra­wy, że po tam­tej stro­nie też jest życie. Życie bez bólu i cier­pienia. Jeśli się na to zasłuży, oczy­wiście. Stoję już przy łóżku umierające­go pac­jenta. In­styn­ktow­nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych