Bez słowa
Fragment.
Mikołaj Wolski miał trzydzieści osiem lat, dwa nieudane związki i matkę, która od sześciu miesięcy próbowała umówić go z dentystką.
Dentystka nazywała się Agnieszka, prowadziła gabinet na Czechowie i podobno bardzo lubiła podróżować. Wiedział o niej zaskakująco dużo jak na kobietę, której nigdy nie spotkał. Matka przekazywała mu te informacje mimochodem, pomiędzy wiadomościami o rodzinie a pytaniem, czy ma co jeść, jakby liczyła, że któregoś dnia sam poprosi o numer telefonu.
Tego ranka zadzwoniła, kiedy stał przed otwartą lodówką. Przytrzymał drzwi łokciem i odebrał.
— Nie zapomniałeś o niedzieli?
— Obiad o drugiej. Mam przynieść ciasto.
— O drugiej, ale przyjedź trochę wcześniej.
Sięgnął po jogurt stojący za słoikiem musztardy. Do niedzieli zostały trzy dni; gdyby chodziło tylko o obiad, przypomniałaby mu o nim jeszcze w sobotę. Telefon przed siódmą sugerował dodatkowe ustalenia, do których najwyraźniej nie chciała przejść od razu.
— Wujek Roman też będzie?
— Będzie. Dlaczego pytasz?
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Na stronie tekstu chronimy małe próby: liczby zaokrąglamy do piątek, a odsetki do pięciu punktów procentowych. Autor z planem Creator+ widzi w swoim panelu dokładne liczby, a odsetki i średnie od pięciu czytelników. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy, kto czytał, ani zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil serprnte
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…