Wróć do katalogu

Cyklon Rozdział III: Skok w Otchłań

Jak ktoś musi pomagać to pomoże. O tym właśnie opowiada historia.

Geralt230, opublikowano , 7 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Cyklon Rozdział III: Skok w Otchłań

Płacz, rozlegał się płacz. Ciemną ulicą w zimową noc szła dziewczynka płacząca krwią. Była to wieszczka. Rozpłakana tak szła zaśnieżoną ulicą pozostawiając po sobie tylko ścieżkę z krwi. Nagle potknęła się o wystający z grubej warstwy śniegu kamień. Wywróciła się i zemdlała, tuż przed stopami Rybaka z Dreiwen, który właśnie przybył do Pałacu Odmiany. Lecz on widział już wieszczki i to zdarzenie przywodziło mu na myśl tylko bolesne wspomnienia. Czuł się jak bezradny pies, który widzi jak jego pan zostaje zabity. On jednak nie warował przy leżącej białoskórej dziewczynce, tylko znów zarzucił swój tobołek na głowę i z pochyloną w dół głową odszedł.

*** Świątynia… Cóż to jest dla człowieka? Miejsce gdzie potencjalnie nienaganni ludzie w habitach modlą się i utrwalają swą religijną wiedzę. Ale nie w Pałacu Odmiany. Tu świątynia oznacza odosobnienie od zewnętrznego świata innych ludzi zwanych potocznie potencjalnymi lub przeciętnymi. Do świątyni wkroczyło właśnie czterech ludzi z noszami, na których leżała dziewczynka – wieszczka, którą Rybak z Dreiwen wczorajszej nocy spotkał. On sam też wszedł do świątyni. Udał się do kaplicy gdzie zmówił szybko kilka modlitw i myślał… myślał i myślał. - Dlaczegóż to?... Dlaczegóż to akurat ja zostałem wybrany na tego, który wiecznie pomaga? Minotaur ze Świątyni Czasu nie wrzucił mnie w wir, nie zostawił na pustkowiu samego, martwego i nie odnowił mnie, jako dziecko. Więc co on zrobił? A może to trzy demonice? Nie… one by mi coś zrobiły. Boże odpowiedz mi… dlaczegóż to ja zostałem obdarzony tym darem pomocy. Patrz ile razy pomogłem. Ocaliłem tyle istnień, nie pomogłem jednemu, zabiłem kilkaset. Odpowiedz mi… proszę… Tymi słowy wstał i wyszedł z kaplicy a potem ze świątyni. Skierował się na Wiosenne Wzgórza.

*** Usiadł na jednej ze skałek, wśród wielu poetów szukających inspiracji patrząc na zaśnieżony Pałac Odmiany i cały Khalinor’Idgar. On jednak oddychał tylko świeżym górskim powietrzem. Po chwili jednak wyciągnął zeszyt i zaczął coś szkicować. Był to Pałac Odmiany. Na Wiosennych Wzgórzach spędził dobre parę godzin, gdy nagle rozległy się dźwięki rogów wojennych dobiegających z Flerodaru. - Boże. Burza ich nie zniszczyła… - Wyszeptał Rybak z Dreiwen. Zaczął się wspinać… wyżej i wyżej. Wreszcie stanął na szczycie i ujrzał wielkie wiry zrobione z wiatru. Łza zjechała mu po policzku i ostatni raz spojrzał na Khalinor’Idgar. Potem rzucił się w wir. Wiatr ciągnął go w dół. Nagle wokół siebie ujrzał twarze siedmiu Bóstw z wiatru stworzonych. - Przekonałeś mnie bym ocalił twą wioskę i puszczę. – Rzekł Bóg Wód. - A mnie bym ustąpił siłą magii i zniszczył Flerodar. – Rzekł Bóg Burz. - A w przeszłości i mnie, bym Zakon przed pożarem ocalił – Rzekł Bóg Ognia. - A teraz uciekasz przed wojną? Ty obdarzony darem pomocy? – Rzekł Najwyższy Bóg, który pojawił się nad nimi. - NIE!! ODEJDŹCIĘ!! – Krzyczał i miotał się Rybak z Dreiwen. – PRZEKLINAM WAS BÓSTWA!!!! - Jak chcesz byśmy cię opuścili – opuszczamy. – Rzekł najwyższy bóg i znikł, a razem z nim siedem bóstw i cały ten…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych