Wróć do katalogu

Generacja

Rozważania na gorąco...

Iwan, opublikowano , 4 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Oskarżenie... Nastała noc. Słońca już nie widać, tylko ta złudna łuna na zachodzie oddaje ostatnie tchnienie blasku. Siedem dni, siedem dni wędrówki, chleb z nieba, woda z kamieni. Miałem siły, miałem moc czynienia cudów, gdzież sie podział ten raj. Przysiadłem tylko na chwile, umysł mój tylko raz sie zachwiał i stało sie to, co było przepowiadane po wielekroć. Zasnąłem, na jak długo nie wiem, sukuby mnie opanowały dając złudne nadzieje i rozwianie trosk. Piękność ich, nie bywała, zdominowała szybko. W tle głuszy pośród której jeszcze tak nie dawno stąpałem dało sie słyszeć wołanie. Słów nie rozumiałem, lecz ostrzeżenie można było z nich miarkować. Nie słuchałem, krzycząc: Carpe Diem i tak sądząc wdałem sie w taniec z sukubem. Znudził sie on szybko, zmiana melodii inny duch i tak ciągle i ciągle. Całe siły utopiłem w szaleńczym tańcu, opadając bez tchnienia dopadły mnie wszystkie, krew spijając nie dając szansy westchnienia za ratunkiem. Krwawa ofiara , której można było uniknąć, siła i wartości bezgraniczne i święte zaginęły. Gady przeklęte omiotły me ciało i umysł, i na dusze miarkowały sępim wzrokiem. Czemuż to ja głupiec zatrzymałem sie, czyż bym sie zmęczył drogą, czyż bym miał dość wolności?. Czy za prawdę pragnę być niewolnikiem i bezduszną maszyną wypełniająca nakazy demona? Kim jestem by decydować, kim jest ta istota, która dominuje złudnie na de mną. Teraz pozostaje mi regeneracja sił, i zdrowienie powolne, cierpieć będę, ogień uszlachetnia, stare rany znów rozdrapane, sam je wyliże. Radości złudnej nie uświadczę, prędzej zgnije mój uśmiech nim postawie stopę na nie równym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych