Wróć do katalogu

" Mój sen o morzu"

Sen... Miłość... Uczucie... Żywioł... Człowiek... Wejdźcie, a przekonacie się.

veritaserum, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kolejny, codzienny, spacer brzegiem morza. Nie wiem do tej pory, dlaczego akurat w ten dzień przyszło mi zadać sobie to zgubne pytanie. Kim jest dla mnie ta milcząca istota, która dzielnie znosiła całkowitą ignorancję z mojej strony? Ona, ta jedyna postać, która była ze mną zawsze. W każdej podłej chwili mojego ciężkiego prawniczego życia. Dlaczego właśnie wtedy, dopiero wtedy, zdałem sobie sprawę z istnienia mojego dotychczas niezauważalnego przyjaciela?

Patrząc na mnie swoimi błękitnymi oczami dała mi do zrozumienia, że była ze mną zawsze. Cierpiała, gdy ja cierpiałem i cieszyła się, gdy ja miałem powód do radości. Bolała nad swoją postacią, gdy widziałem w niej tylko monochromatyczną płaszczyznę, którą spotykałem co dzień, podczas swoich porannych spacerów. Nie wiedząc dlaczego, właśnie wtedy zrozumiałem jak wiele znaczy dla mnie ta woda. Ten nieodłączny element mojej psychicznej układanki.

Woda. Morze. Dziecko płaczącego Słońca. Teraz koi ból, leczy rany, uspokaja. Daje odetchnąć od przytłaczających prozaicznych czynności, lęku przed życiem i szara monotonią. Nic tak nie pomaga przeżyć w tym niesprawiedliwym świecie jak spokojny dźwięk jej głosu i uwalniający duszę od wszelkich zmartwień, sens słów pociechy płynących z jej mokrego serca. Dając rozwiązania, maskując me błędy, stawiając w pozycji pana swego losu, pomagała mi, ratowała mnie, kochała mnie… Zmieniała sceptycznego, załamanego, desperata w człowieka uczącego się patrzyć na świat, zaczynającego czerpać przyjemność z rzeczy, które wydawały się być tylko tłem dla mojego dotychczasowego życia. Teraz…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych