Wróć do katalogu

O Tym jak Jurek zlekceważył wielkiego Zajączka

Tytuł mówi wszystko...

kasia88, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nie tak dawno temu na świecie żył sobie Jurek, który był wręcz obrzydliwym realistą. Jego życiową domeną było powiedzenie: „Nie uwierzę jak nie zobaczę”. Tak więc w wieku 10 lat zamiast wierzyć w Mikołaja, krasnoludki czy królewny on próbował wykorzeniać tę wiarę z innych dzieci, co jednak mu się nie udawało. Pewnego dnia Jurek pokłócił się ze swoim kolegą Jackiem o Zajączka Wielkanocnego. Na odchodne krzyknął mu, że jest głupi i wrócił wściekły do domu. - Mamo! – krzyknął od progu – ten głupi głupek Jacek wierzy w tego jełopowatego Zajączka Wielkanocnego! Mamo jak on może być aż takim głupim głupkiem?! – krzyczał oburzony. - Jureczku! Nie przejmuj się nim. I on kiedyś pozna co jest na tym świecie prawdziwe, a co nie – odparła jego mama-nauczycielka fizyki. – Idź poucz się fizyki. To Ciebie uspokoi. - Doooobrze mamo – odparł zniechęcony Jurek, bo miał straszną ochotę na rzeczową dyskusję z mamą. Po tej krótkiej rozmowie chłopiec poszedł do swojego pokoju i cały czas miał idiotyczne wrażenie, że ktoś go śledzi. Jednakże nie obejrzał się za siebie, gdyż wiedział, że jego mama wciąż jest w kuchni a nikogo oprócz niej i niego w domu nie było. A w duchy Jurek oczywiście nie wierzył. Tak więc szedł sobie z tym idiotycznym wrażeniem po schodach i zasiadł z nim przy swoim kochanym biureczku. Pochłonięty skomplikowanymi fizycznymi obliczeniami i problemami, zapomniał nawet o swoim głupim przeczuciu. Ze świata nauki wyrwał go dopiero oddech który poczuł na swoim karku. - Mamo! Tu powinno być V czy T? – zapytał pokazując palcem na swoje obliczenia. - Nie jestem twoją mamą Jurku – odparł przytłumionym głosem właściciel oddechu. - Yhhhhh! – przeraził się Jurek. Odwrócił się na swoim obrotowym krześle i ujrzał przed sobą dwumetrowego szarego zająca w różowych ogrodniczkach w czarne groszki. Natychmiastowo zareagował – Kim jesteś przebierańcu! - Nie jestem przebierańcem. Jestem Zajączkiem Wielkanocnym. Moje kurki coś dla Ciebie mają. - Phi! Nie dla mnie takie bajki – odparł hardo chłopiec. - Wiem. Dlatego postanowiłem osobiście Ciebie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych