Wróć do katalogu

Winny cz. 9

Stare opowiadanie

karolina-23-, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dziewczyna szła ulicą ze spuszczonym wzrokiem. Była ubrana w cienką bluzkę z długim rękawem i szeroką, kolorową spódnicę za kolana. Ciągnęła za sobą małą, walizkę podróżną na kółkach, które hałasowały ocierając się o betonowe płyty i co chwile podskakiwały trafiając na dziury. Po chwili znalazła się na miejscu. Wyjęła z małej kieszeni w walizce klucze i otworzyła nimi drzwi do klatki w bloku, a następnie do mieszkania. Weszła, z trudem przeciągają walizkę przez próg, po czym postawiła ją w przedpokoju, a sama poszła w głąb mieszkania. Nie wiedziała kompletnie co ma robić, czy w ogóle dobrze zrobiła, że tu wróciła. Usiadła na szerokim, głębokim fotelu i podkuliła nogi. Musiała sobie to wszystko przemyśleć. Spojrzała kąta okiem na zegarek stojący na telewizorze. Dochodziła dopiero siódma rano. Uciekła stamtąd jak najszybciej. Wymknęła się z samego rana, gdy było jeszcze ciemno. Pobiegła na przystanek i pojechała najbliższym autobusem do miasta. Wiedziała, że to najlepsza rzecz jaką mogła zrobić. Teraz nie ufała już nikomu, nie miała pewności, czy jest tam ciągle bezpieczna. *** Kacper, gdy tylko zauważył, że Róża uciekła natychmiast opuścił dom i ruszył za nią. Z jednej strony był wściekły jak mogła tak głupio postąpić, przecież wie, że w mieście nie jest bezpieczna, z drugiej strony miał nadzieję, że nic jej nie jest. Wiedział, że źle postąpił okłamując ją, ale był przekonany, że nie mógł zrobić inaczej. Myślał, że mu wybaczy i zrozumie, a ona zareagowała tak gwałtownie. Teraz chciał tylko znaleźć ją póki ludzie z firmy dowiedzą się, że wróciła do miasta. *** Ponieważ Róża myślała, że spędzi poza domem cały tydzień, nie miała w lodówce nic do jedzenia. Wybrała się do małego sklepu, który znajdował się zaledwie ulicę dalej. Trochę się bała przypominając sobie co stało się po ich wyjściu z więzienia i dlaczego właściwie wyjechali się ukryć. Jednak sama się przekonywała, że to się nie może powtórzyć, że jest tu bezpieczna. Gdy już wyszła ze sklepu trzymając w jednej ręce torbę z zakupami, drugą ręką szukała w torebce portfela,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych