Wróć do katalogu

Zaczarowana studnia

bajka jak każda inna.

roxanne, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W mieście Jelos zawsze działy się dziwne, straszne, a czasem bardzo wesołe historie. Ta, którą dziś opowiem należy raczej do tych pierwszych.

- Karolina! Idziesz ze mną do Małgosi?!- Krzyczała z salonu mama - Jasne! Nałożę tylko płaszcz!- odkrzyknęła jej córka. -Dobrze! I nie zapomnij czapki! Karolina i mama szły w stronę polany zwanej „Grodową polaną”. Była to okolica bardzo piękna, gdzie mieszkało w swoich domkach wiele sympatycznych ludzi. Jedną z tych osób była pani Małgorzata, która przyjaźniła się z mamą Karoliny- Anetą. - Wejdziesz ze mną, czy wolisz się tu pobawić?- Spytała mama córkę, kiedy doszły do chatki Małgorzaty. -Zostanę tutaj. Dziewczynka postanowiła pobawić się w piękną księżniczkę, której woda ze studni (stojącej obok domu pani Małgosi) dodawała sił i pozostawiała ją zawsze młodą. Zaczarowany napój miał działać już po trzech łykach. Kiedy Karolina skosztowała wody, naprawdę poczuła się dziwnie. Cały świat przebłysnął jej przed oczyma, a kwiaty zamieniły się w roztańczone i rozśpiewane istoty. Dziewczyna zrozumiała, że nie jest już tam, gdzie była zaledwie minutę temu. Znajdowała się w miejscu, w którym wcale nie było zimy, lecz upalne, piękne lato. Karolina nie bała się. Szła przed siebie, jak gdyby nigdy nic. W końcu znalazła się nad ogromną przepaścią. Zauważając, że jest ona zbyt szeroka do przeskoczenia, postanowiła pójść wzdłuż niej. Szła i szła, lecz końca wciąż nie było. Nie miała wyjścia. Musiała skoczyć. Rozpędziła się najbardziej jak mogła i puściła biegiem w stronę koryta. Nagle poczuła, że coś unosi ją w powietrzu. Spojrzała w górę. To był ognisty ptak- Fenix. Karolina nie czuła płomieni otaczających tą dziwną, a zarazem piękną istotę. Wydawało jej się natomiast, iż leci na własnych skrzydłach. W pewnym momencie ptak zapytał: - Jak się tu znalazłaś? -Dokładnie tego nie wiem… Ale chyba po napiciu się…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych