Wróć do katalogu

ZŁODZIEJE

opis pewnego włamania;)

luminka, opublikowano , 4 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Przed lasem stał piękny, jednorodzinny dom. A przed domem stało trzech oprychów. Była pierwsza w nocy. - Rudy, ja nie wiem czy to kurwa dobry pomysł na zdobycie mamony- mówi pierwszy - Bosy, nie bój żaby, ta hacjenda jest puściutka- odpowiada drugi - A jak skończymy w mendowni? - Oj, nie trzęś tak galotami. Nie skończymy. - Ta nasza nowa profesja nie bardzo przypadła mi do gustu- wtrąca się trzeci - Profesja? Wiesław, czy twoja stara rozwaliła ci dziś na baniaku jaki słownik? - Rudy, ja tylko nie chcę by Smerfy nas dopadły. - Nie dopadną. Nie bryncz już. - A jak wchodzimy? Frontem czy przez tylne drzwi? - Bosy, oczywiście, że frontem. Tak będzie agresywniej. - Frontem?! Nie zgadzam się. - Wiesław, zamknij jadaczkę. Idziemy. Oprychy przechodzą przez furtkę i dochodzą do drzwi głównych. - Rudy, mamy cholerne szczęście, że nie dopadł nas jakiś kejter. - Wiesław a czy ja ci nie mówiłem, że jestem pieprzonym farciarzem? Bosy otwórz drzwi. - Kurwa! - Co jest Bosy? - Nie otworzę tego. Za skomplikowany zamek. - No nic. Z chuja mąki nie wydusisz. Wchodzimy na papucia. - Rudy, chyba nie masz zamiaru wywarzyć tych drzwi? - Wiesław ile razy mam ci powtarzać żebyś trzymał mordę w kubeł. Bosy, wypierdol te drzwi z zawiasów. Oprych wykonuje zadanie i cała trójka wchodzi do środka. - Ulala, ale odpicowana ta chata. Widzę, że nieźle się dziś obłowimy. - Rudy, to naprawdę zły patent na zdobycie bejmów. - Bosy, weź mi tą pierdołę bo mu pizgnę. - Wiechu stul pysk, bo szef się wkurwia. - Jak nas złapią to będzie zajedwabiście. - Zajedwabiście? - No to teraz, Wiesław zajebałeś jak łysy grzywką o parapet. Byłeś u spowiedzi i poczciwy ojczulek zakazał ci się wyrażać po naszemu? - Nigdzie nie byłem. W tym momencie oprychy wchodzą do salonu gdzie stoi ogromny plazmowy telewizor - Bosy, ale walnąłeś…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych