Katalog · 16 tekstów

Wybierz swój następny akapit.

Filtruj po nastroju, gatunku, czasie lektury albo autorze. Parametry pozostają w adresie, żeby można było wrócić do swojej półki.

Filtry · katalog

Aktywne filtry: autor: maglownik

Gatunek
Pokaż wszystkie gatunki (48)

Poezja i formy wierszowane

Dla dzieci i młodzieży

Opowiadania w katalogu

12 wyników

sortowanie: najnowsze

przyjazn · 1 min

Gdyby tylko...

maglownik

Gdybym tylko był odważny tamtego dnia odbił bym się od samego dna odmienił bym los Niebo spogląda na mnie Wokół niewidzialny tłum Krzyczę lecz ciebie nie ma tu Wpatruje się w twarze szukam w nich ukojenia W głowie siedzisz, kręcisz swój najlepszy film Gdybym powiedział jedno słowo, świat nabrał by kolorów Siedzę zamknięty gdzieś sam, wołam Twoje imię Jak narkotyk wbijasz się w moją żyłę Czuje…

4,0

Horror · 41 min

Farma 2 (Siegiel)

maglownik

Mimo, że minęło już grubo ponad dwa miesiące moja podświadomość wraca do farmy i spotyka JJ Rippera i Siegiela, którzy co noc pastwią się nad moimi zwłokami, rozdzierając moje ciało sztyletem i karmiąc mnie nim.

bez ocen

Horror · 39 min

Klucz do obłedu

maglownik

Dzień 1 Trafiłem do ośrodka psychiatrycznego, który znajduje się około 80 km od mojego miasta, kiedy otrząsałem się z amoku narkotycznego uświadomiłem sobie, że trafiłem do miejsca gorszego niż mogłem sobie wyobrazić.

bez ocen

psychologia · 7 min

Timmy

maglownik

Była noc, światłą latarni oświetlały drogę po której jechały samochody, z hukiem uderzając o podłoże, patrzałem z oddali jak mozolnie urywają życie ziemi po której jada, wokół wszystko stawało się zbyt hałaśliwe ,pole szumiało w rytm silników komponując niepowtarzalną arie , muzyka która rozbierała moja dusze , po czym po chwili znów wywoływała krzyk pomocy ,który był tylko kolejnym szybkim samochodem jadący ta ulicą, nie rozumiałem wielu rzeczy wokół mnie , kochałem ziemie ona mnie dając swoje najlepsze dary począwszy na ziemniakach skończywszy na burakach, wszystko miałem lecz miastowi mi to odebrali, zakuwając mnie w szpony posłuszeństwa Urodziłem się w małym domku w lesie niedaleko bagna gdzie natura była moim ojcem zaś matką zaś ojcem technika, wielu uważało mnie za wiejskiego głupka który tylko zbiera sprzedaje, żre, chleje i śpi, lecz do takich ja nie należałem, lubiłem w domu robić wynalazki, najczęściej robiłem pułapki na zwierzynę .

bez ocen

akcja · 4 min

Madman 3

maglownik

Dawno nie miałem zleceń aż do dziś , było to najbardziej dziwaczne zlecenie ze wszystkich Miałem zllikwidować planetę Meow i bossa Bama.

bez ocen

melodramat · 2 min

Nie Julia nie Romeo

maglownik

samotnie plącząc wszystko w sobie dusiła, krople deszczu ja kochaly bo lzy z jej oczów zmywały, tańcząc w masce twarz swą ukrywała, spokojna za dnia plącząca co noc, co noc umierała, co dnia sie rodziła, z dnia na dzień życie szarzało, nie umiala zapomnieć bólu tamtej utraty, wziela noz poszla skonczyc to już, on tam stal caly czas płakał, podeszła do niego wbiegła mu w ramiona wiedząc że to ona, powiedziala nie bede juz twoja, ze łzami w oczach nóż w piers przyłożyła, ucisk mocny poczuła troski zakończyła, leżąc tak żywot swój kończyła.

3,5

akcja · 5 min

Madman 2

maglownik

Godzina 17 była kiedy ktoś zadzownił do mnie na telefonu -kto tam?

bez ocen

psychologia · 2 min

Czerwień kłamstw

maglownik

Słońce upadło, księżyc oczarował mrok błądzisz w zatrutym powietrzu, drogi szkłem pokryte, z płaczem klęczysz, nie umiesz iść dalej kolana przecierasz,stary ból przywołuje czerwień kłamstw wylewasz na pusty talerz kropla za kroplą wszystko ucicha modląc się o lepszy start znów ktoś linczuje Cie tak ciągle myśląc, że umierasz za młodu wylewając swe marne smutki gdzieś na butelki dnie nie poddajesz się, choć czerwień wylewa się jeszcze dalej drogą podarzasz pełna rozczarowań gdzie unikają Cie,zimnego

4,0