Abdul (fragment opowiadania
maglownikDziś postanowiłem poprosić o podwyżkę przez 20 lat pracy w fabryce wełny należy mi się kilka dolarów więcej.
Profil autora · czytelnia
Wybrane teksty
duchy · 24 min
Dziś postanowiłem poprosić o podwyżkę przez 20 lat pracy w fabryce wełny należy mi się kilka dolarów więcej.
3,0pisarstwo · 2 min
Rozwijasz w swojej dłoni kamień, Myślisz tylko by przetrwać.
3,5przyjazn · 1 min
Gdybym tylko był odważny tamtego dnia odbił bym się od samego dna odmienił bym los Niebo spogląda na mnie Wokół niewidzialny tłum Krzyczę lecz ciebie nie ma tu Wpatruje się w twarze szukam w nich ukojenia W głowie siedzisz, kręcisz swój najlepszy film Gdybym powiedział jedno słowo, świat nabrał by kolorów Siedzę zamknięty gdzieś sam, wołam Twoje imię Jak narkotyk wbijasz się w moją żyłę Czuje…
4,0Horror · 41 min
Mimo, że minęło już grubo ponad dwa miesiące moja podświadomość wraca do farmy i spotyka JJ Rippera i Siegiela, którzy co noc pastwią się nad moimi zwłokami, rozdzierając moje ciało sztyletem i karmiąc mnie nim.
bez ocenHorror · 39 min
Dzień 1 Trafiłem do ośrodka psychiatrycznego, który znajduje się około 80 km od mojego miasta, kiedy otrząsałem się z amoku narkotycznego uświadomiłem sobie, że trafiłem do miejsca gorszego niż mogłem sobie wyobrazić.
bez ocenpsychologia · 7 min
Była noc, światłą latarni oświetlały drogę po której jechały samochody, z hukiem uderzając o podłoże, patrzałem z oddali jak mozolnie urywają życie ziemi po której jada, wokół wszystko stawało się zbyt hałaśliwe ,pole szumiało w rytm silników komponując niepowtarzalną arie , muzyka która rozbierała moja dusze , po czym po chwili znów wywoływała krzyk pomocy ,który był tylko kolejnym szybkim samochodem jadący ta ulicą, nie rozumiałem wielu rzeczy wokół mnie , kochałem ziemie ona mnie dając swoje najlepsze dary począwszy na ziemniakach skończywszy na burakach, wszystko miałem lecz miastowi mi to odebrali, zakuwając mnie w szpony posłuszeństwa Urodziłem się w małym domku w lesie niedaleko bagna gdzie natura była moim ojcem zaś matką zaś ojcem technika, wielu uważało mnie za wiejskiego głupka który tylko zbiera sprzedaje, żre, chleje i śpi, lecz do takich ja nie należałem, lubiłem w domu robić wynalazki, najczęściej robiłem pułapki na zwierzynę .
bez ocenpisarstwo · 1 min
Miałem cel który pogrążał mnie, każdego ranka budziłem się nie wiedząc kim jestem
4,4melodramat · 2 min
samotnie plącząc wszystko w sobie dusiła, krople deszczu ja kochaly bo lzy z jej oczów zmywały, tańcząc w masce twarz swą ukrywała, spokojna za dnia plącząca co noc, co noc umierała, co dnia sie rodziła, z dnia na dzień życie szarzało, nie umiala zapomnieć bólu tamtej utraty, wziela noz poszla skonczyc to już, on tam stal caly czas płakał, podeszła do niego wbiegła mu w ramiona wiedząc że to ona, powiedziala nie bede juz twoja, ze łzami w oczach nóż w piers przyłożyła, ucisk mocny poczuła troski zakończyła, leżąc tak żywot swój kończyła.
3,5psychologia · 2 min
Słońce upadło, księżyc oczarował mrok błądzisz w zatrutym powietrzu, drogi szkłem pokryte, z płaczem klęczysz, nie umiesz iść dalej kolana przecierasz,stary ból przywołuje czerwień kłamstw wylewasz na pusty talerz kropla za kroplą wszystko ucicha modląc się o lepszy start znów ktoś linczuje Cie tak ciągle myśląc, że umierasz za młodu wylewając swe marne smutki gdzieś na butelki dnie nie poddajesz się, choć czerwień wylewa się jeszcze dalej drogą podarzasz pełna rozczarowań gdzie unikają Cie,zimnego
4,0opowiadania-pl · 6 min
Poniedziałek 6:59 Obudziło mnie wycie fabryki, ilektoć słyszę sygnał z fabryki wyobrażam sobie , że coś sie stało, mimo że zawsze dawał fałszywy alarm to i tak właczyłem telewizor ku mojemu zdziwieniu na każdym kanale pokazywali jakiś rozbity samolot setki rannych i zabitych i zaczeli gadać o jakimś ostzrzeniu by nie wychodzić z domu, wyłaczyłem telewizor i poszedłem zrobić sobie śniadanie.
bez ocenHorror · 40 min
Był początek lata, słońce niezwykle mocno grzało.
bez ocen