MM: Czerwona Krew i Zimna Stal (17-ost)
tommy2007Kiedy błękitne światło nagle zgasło, Karim-Singh chcąc wykorzystać chwilę zaskoczenia rzucił się w kierunku Aminy, lecz dziewczyna odskoczyła w bok pociągając czarnoksiężnika do przodu.
Profil autora · czytelnia
Wybrane teksty
Fantasy · 10 min
Kiedy błękitne światło nagle zgasło, Karim-Singh chcąc wykorzystać chwilę zaskoczenia rzucił się w kierunku Aminy, lecz dziewczyna odskoczyła w bok pociągając czarnoksiężnika do przodu.
5,0Fantasy · 12 min
W tym samym czasie grupa ludzi wdarła się na wyższe kondygnacje zamku w poszukiwaniu czarnoksiężnika.
bez ocenFantasy · 12 min
Pożegnawszy się z Lavendernem, Ervengaldem i innymi elfami które zdążyli poznać w czasie swego przyjemnego, lecz krótkiego pobytu w Edenie, Snake wraz z towarzyszącymi mu dziewczynami skierowali się do przełęczy, gdzie mieli spotkać się z Aminą i jej ludźmi.
bez ocenFantasy · 10 min
Snake zrobił krok do przodu w otaczającej go ciemności.
5,0Fantasy · 12 min
Następnego dnia Snake i Amina wybrali się do gospody odwiedzić starego Fonda.
5,0Fantasy · 8 min
Gdy przybyli do leżącego nieopodal miasteczka zaczęło już się ściemniać.
5,0Fantasy · 7 min
W pierwszej chwili po przebudzeniu Snake pomyślał że to, co mu się przyśniło było tylko jakimś koszmarem, który nigdy się nie spełni.
4,5Fantasy · 14 min
Justyna doszła do siebie kilka minut po tym jak Crato opuścił piwnicę.
5,0Fantasy · 9 min
Snake i jego pomocnicy pokonali napotkane w przedsionku potwory i chcąc odszukać czarnoksiężnika wdarli się do dalszej części zamku.
bez ocenFantasy · 14 min
Fala zbrojnych jeźdźców stoczyła się z pagórka w stronę zamku.
5,0Fantasy · 12 min
Nocne wydarzenia dowiodły że problem wilkołaków miał coś wspólnego ze stojącym samotnie pośród lasów zamkiem.
5,0Fantasy · 12 min
Drużyna Łowców Wilków, jak nazwał ich Gladius, wyruszyła w góry o świcie, piątego dnia od opuszczenia wsi w której po raz pierwszy zetknęła się z wilkołakami.
5,0Fantasy · 11 min
Król Ferdinald nie mógł zasnąć tej nocy.
5,0Fantasy · 9 min
Snake i Justyna zdążyli już zapomnieć o tym dziwnym zdarzeniu, aż do czasu gdy przyszło im ponownie zmierzyć się z niewyjaśnionymi zjawiskami.
5,0Fantasy · 10 min
Płatki śniegu wirowały w powietrzu opadając cicho na ziemię i tak pokrytą już grubą warstwą białego puchu.
bez ocenFantasy · 10 min
Płatki śniegu wirowały w powietrzu opadając cicho na ziemię i tak pokrytą już grubą warstwą białego puchu.
bez ocenFantasy · 19 min
Tymczasem Veronica przedarła się przez dżunglę i weszła na rozległą polanę, na której usytuowany był zamek.
5,0Fantasy · 15 min
Cały kolejny dzień załoga „Bazyliszka” spędziła na pokładzie swojego statku zacumowanego u wybrzeży wyspy Al-Affath, oczekując na sygnał do zejścia na ląd.
4,0Fantasy · 17 min
Snake i obie dziewczyny, prowadzeni przez syreny znaleźli się przy jednej z większych skał.
5,0Fantasy · 13 min
Po nocnym sztormie na pokładzie „Bazyliszka” nie było już praktycznie śladu, nie licząc kilku kałuż wody szybko wysychających w świetle porannego, zwrotnikowego słońca.
5,0Fantasy · 10 min
Veronica minęła bramę fortu znajdującego się w północnej części Plinth.
4,0Fantasy · 11 min
Veronica otworzyła oczy i usiadła na łóżku.
5,0Fantasy · 14 min
Na zewnątrz zapanowało zamieszanie.
5,0Fantasy · 14 min
Już z daleka widać było, że coś jest nie tak.
5,0Fantasy · 11 min
Snake i Justyna zatrzymali się przed położonym na uboczu, z dala od ludzkich osiedli drewnianym domku.
4,5Fantasy · 19 min
Snake siedział w fotelu w swym prywatnym apartamencie na ostatnim piętrze zamku i oglądał jakąś starą, zakurzoną księgę w starożytnym, niezrozumiałym języku pochodzącą sprzed tysięcy lat.
5,0Romans · 10 min
Kilkanaście kilometrów za miasteczkiem znów dał się słyszeć znienawidzony sygnał.
bez ocenFantasy · 11 min
Rano, gdy Snake opuścił swój pokój by udać się na śniadanie zauważył, że w zamku znów panowało wielkie poruszenie.
5,0Romans · 5 min
- To będzie gdzieś w prawo – myślał głośno chłopak – I zakładam że będzie to większa ulica niż te tutaj...
bez ocenFantasy · 14 min
Pewnej nocy Snake’a wyrwały ze snu hałasy na korytarzu.
bez ocenRomans · 9 min
Hotelik w którym się zatrzymali był małym drewnianym dwupiętrowym domkiem, którego właściciel mieszkał na parterze, a gościom wynajmował wyższe kondygnacje.
bez ocenRomans · 11 min
Kiedy szła w stronę dyskoteki jeszcze była w szoku.
bez ocenFantasy · 13 min
Kiedy wrócił do zamku wciąż wspominał w myślach tamto spotkanie nad rzeką.
5,0Fantasy · 11 min
Dzień zbliżał się ku końcowi, kiedy Snake wszedł na plac położony z drugiej strony zamku.
4,0Fantasy · 18 min
Kiedy tylko kontury przedmiotów zaczęły wyłaniać się z mroku, Snake pożegnał się z Jumbą i jego kompanami i skierował się w stronę odległego o dobry dzień drogi miasta.
4,0Fantasy · 13 min
Blask księżyca oświetlał małe, drewniane chaty kryte słomą.
4,0